Podróże
Ostatnio czytałam bardzo ciekawy artykuł o pewnym studencie Akademii Wychowania Fizycznego, który podróżował dookoła kuli ziemskiej. Podróżował 399 dni dookoła świata. przejechał kilometrów 74751, zwiedzonych krajów: 30 na 4 kontynentach - to bilans spełnionych marzeń Kuby, bo tak miła na imię ów student, który właśnie wrócił ze swoich wielkich podróży. Kuba już jako dziecko podróżował z rodzicami. Żagle, wędrówki po górach - tak spędzał każde ferie i wakacje. Szybko zaczął uprawiać samodzielne podróże. Stopem do Austrii, do Norwegii. W końcu doszedł do wniosku, że nie ma sensu tracić czasu i pieniędzy na powroty do Polski. Wygodniej jest podróżować bez takich przerw. Postanowił - wyjeżdża na rok. Najpierw były Indie. Dlaczego akurat Indie? Ponieważ udało mu się zdobyć wyjątkowo tanie bilety, a Indie były jego marzeniem od wielu lat. Wiele o nich czyta i chciał skonfrontować wyobrażenia z hinduską rzeczywistością. Podczas swoich podróży po Indiach uderzyła Kubę nędza mieszkańców tego kraju. Widok ludzi leżących w rynsztokach, dzieci bawiących się na środku ulicy był przerażający. To były jego pierwsze wrażenia, które zrekompensowała Palitana - hinduskie miasteczko z górującymi nad nimi wzniesieniami, na których jest tysiąc buddyjskich świątyń. Miejsce niesamowite, przecudne i prawie nieodwiedzane przez turystów. Student podróżował autostopem, co sprawiło mu trochę kłopotów, gdy dotarł di Birmy. Był zaskoczony. Birmańczycy nie znają znaku stopu. Jego podniesiony do góry kciuk traktowali jako pozdrowienie. Dla nich to było standardowe, że ktoś może stać na poboczu drogi i pozdrawiać przejeżdżających kierowców. Takie zachowanie mieści się w filozofii życia wyluzowanych i wiecznie uśmiechnięty Birmańczyków. Ale Kuba zawsze wierzył, że wszystko jest możliwe. W ten spo
Adres www: http://99.7.105.74



