Naleśniki z serem- boska strawa
Naleśniki z serem... wspaniałe danie na każdą okazję. Pyszne na śniadanie obiad i kolację. Dzięki łatwości przygotowania jest świetną bazą do każdego rodzaju dania. Pasuje do niego dosłownie wszystko. Na słodko z serem czy dżemem, czy może bardziej wysublimowane ze szpinakiem i kozim serem. Zawinięty z mięsem lub grzybami w postaci krokieta na stałe zagościł na wigilijnym stole, podawany z barszczem od lat pieści kubeczki smakowe smakoszy na całym świecie. Ta doskonała przekąska dzięki swojemu uniwersalizmowi podbiła cały świat. Nie bez znaczenia jest też sam przepis na naleśniki- jest on tak prosty, że nawet najmniej wprawny kucharz jest w stanie je zrobić.
Jednak kiedy i gdzie zaczęła się jego oszałamiająca kariera? Dzięki dostępności składników, z których jest zrobiony informacje o nim można znaleźć już w starożytnych Chinach choć najprawdopodobniej został odkryty równolegle w wielu miejscach na świecie. Znana nam ich dzisiejsza forma została według przekazów wypracowana przez Florenckich nadwornych kucharzy, którzy przyrządzali ją Katarzynie Medycejskiej, która po ślubie z francuskim królem wraz z swym dworem przywiozła je do Francji, gdzie ewoluowały dalej tworząc kolejne szalenie pyszne odmiany. Takie wędrówki nie były w kulinarnym świecie niczym niezwykłym. Za przykład może nam służyć chociażby nasza rodzima królowa Bona i przywieziona wraz z nią włoszczyzna. Widać władczyni znała się świetnie nie tylko na polityce i ekonomi ale, za co Naród jest jej wdzięczny, również na kuchni.
Dlaczego się jednak tak nazywa? Tu z pomocą przychodzą nam nasi południowi sąsiedzi Czesi. Pierwotnie jeszcze w postaci cienkiego bochenka chleba był pieczony na liściach kapusty albo ciemierzycy. Brzmi znajom
Jednak kiedy i gdzie zaczęła się jego oszałamiająca kariera? Dzięki dostępności składników, z których jest zrobiony informacje o nim można znaleźć już w starożytnych Chinach choć najprawdopodobniej został odkryty równolegle w wielu miejscach na świecie. Znana nam ich dzisiejsza forma została według przekazów wypracowana przez Florenckich nadwornych kucharzy, którzy przyrządzali ją Katarzynie Medycejskiej, która po ślubie z francuskim królem wraz z swym dworem przywiozła je do Francji, gdzie ewoluowały dalej tworząc kolejne szalenie pyszne odmiany. Takie wędrówki nie były w kulinarnym świecie niczym niezwykłym. Za przykład może nam służyć chociażby nasza rodzima królowa Bona i przywieziona wraz z nią włoszczyzna. Widać władczyni znała się świetnie nie tylko na polityce i ekonomi ale, za co Naród jest jej wdzięczny, również na kuchni.
Dlaczego się jednak tak nazywa? Tu z pomocą przychodzą nam nasi południowi sąsiedzi Czesi. Pierwotnie jeszcze w postaci cienkiego bochenka chleba był pieczony na liściach kapusty albo ciemierzycy. Brzmi znajom
Adres www: http://87.216.169.54



