Czy ktoś kiedykolwiek wpakował się, tak jak
Ze smutkiem muszę przytaknąć, że był to kiepski pomysł.
Myślałem założyć własny, osobisty biznes. Nauczony złymi doświadczeniami mojego ojca postanowiłem nie popełnić jego błędu i nie dzielić się z nikim ani udziałami, ani pomysłem ani niczym innym, co jest z tym związane...
Problemy pojawiały się jednakże od samego początku. Rozpoczęło się od tego, iż brakowało mi pieniędzy na otwarcie firmy, bo koszty okazały się znacznie wyższe, niż zakładałem. Nie myślałem,że towary które postanowiłem zakupić będą aż tak drogie. Wyszło na to jednak, że od chwili, kiedy wpadłem na ten pomysł ceny poszły drastycznie w górę i nie mogłem już sobie pozwolić na zakup wszystkiego, co było mi koniecznie potrzebne.
Już wtedy mój kolega zasugerował, żebym zastanowił się nad plusami, jakie w tej sytuacji da mi franchising. Olałem jednak jego propozycje niemalże od razu - doskonale bowiem wiedziałem, że jeśli chodzi o biznes i kasę najgorszym jest podzielić się z kimś swoimi udziałami. Automatycznie przestajesz być panem siebie i swoich marzeń...
Jednakże nawet po zdobyciu gotówki problemy nie ustąpiły. Nawet gorzej, bo nasiliły się kilkukrotnie - brakowało pracowników a ja nie mogłem być w kilku miejscach na raz. Coraz bardziej potrzebowałem zaufanego wspólnika, który pomógłby mi to wszystko poprowadzić, żebym mógł nie tylko efektywnie prowadzić biznes, ale także tak po prostu po ludzku odetchnąć niekiedy od pracy.
Ponownie naszedł mnie kolega i zapytał, czy wciąż uważam, że franchising to taki zły pomysł ? Niestety miałem wtedy chwilę zwątpienia i pozwoliłem sobie przedstawić bogactwo możliwości i praktycznie same pozytywy tego, iż podzieliłbym się spółką i pomysłami pomiędzy innych ludzi. Wówczas pomyślałem, że to jednak nie jest taki kiepski pomysł - można nie tylko rozłożyć pracę na ki
Myślałem założyć własny, osobisty biznes. Nauczony złymi doświadczeniami mojego ojca postanowiłem nie popełnić jego błędu i nie dzielić się z nikim ani udziałami, ani pomysłem ani niczym innym, co jest z tym związane...
Problemy pojawiały się jednakże od samego początku. Rozpoczęło się od tego, iż brakowało mi pieniędzy na otwarcie firmy, bo koszty okazały się znacznie wyższe, niż zakładałem. Nie myślałem,że towary które postanowiłem zakupić będą aż tak drogie. Wyszło na to jednak, że od chwili, kiedy wpadłem na ten pomysł ceny poszły drastycznie w górę i nie mogłem już sobie pozwolić na zakup wszystkiego, co było mi koniecznie potrzebne.
Już wtedy mój kolega zasugerował, żebym zastanowił się nad plusami, jakie w tej sytuacji da mi franchising. Olałem jednak jego propozycje niemalże od razu - doskonale bowiem wiedziałem, że jeśli chodzi o biznes i kasę najgorszym jest podzielić się z kimś swoimi udziałami. Automatycznie przestajesz być panem siebie i swoich marzeń...
Jednakże nawet po zdobyciu gotówki problemy nie ustąpiły. Nawet gorzej, bo nasiliły się kilkukrotnie - brakowało pracowników a ja nie mogłem być w kilku miejscach na raz. Coraz bardziej potrzebowałem zaufanego wspólnika, który pomógłby mi to wszystko poprowadzić, żebym mógł nie tylko efektywnie prowadzić biznes, ale także tak po prostu po ludzku odetchnąć niekiedy od pracy.
Ponownie naszedł mnie kolega i zapytał, czy wciąż uważam, że franchising to taki zły pomysł ? Niestety miałem wtedy chwilę zwątpienia i pozwoliłem sobie przedstawić bogactwo możliwości i praktycznie same pozytywy tego, iż podzieliłbym się spółką i pomysłami pomiędzy innych ludzi. Wówczas pomyślałem, że to jednak nie jest taki kiepski pomysł - można nie tylko rozłożyć pracę na ki
Adres www: http://219.19.154.155



